Otwartość decydentów, integracja uczestników

Skuteczność naszych warsztatów oparta była na dwóch filarach:

  1. Dojrzałości decydentów, którzy zgodzili się na podzielenie know-how z inną organizacją. Wiedzieli, że w sytuacji niekonkurencyjnych firm więcej można zyskać na otwartości, niż na utajnieniu swojego know-how. Wyszli z założenia, że gdy działa się na dynamicznych i zmiennych rynkach, konserwatyzm jest bardziej ryzykowny niż otwartość. Innymi słowy, zdradzenie swojego know-how niekonkurencyjnej firmie jest ryzykiem niewspółmiernie małym w stosunku do korzyści z poznania nowych doświadczeń i pomysłów. Szczególnie, że na spotkaniu rozmawialiśmy o metodach pracy, a nie tajemnicach produktowych. Jako trenerzy Training Projects po raz pierwszy spotkaliśmy się z tak dużą dojrzałością i przyszłościowym myśleniem szefów.  Wcześniej podejmowaliśmy już próby organizacji spotkań Talent Sharing na prośbę jednego z klientów, jednak  nigdy nie udało się znaleźć partnera do tego tanga.
  2. Otwartości i świadomości biznesowej uczestników. Najbardziej baliśmy się braku otwartości na dzielenie się nieoczywistą wiedzą – np. szczere mówienie także o błędach. Naturalnym zachowaniem każdego człowieka, który rozmawia z świeżo poznanym dyskutantem, jest bowiem pewna dyplomacja i zachowawczość.  Szczególnie, gdy obowiązuje nas np. tajemnica zawodowa. Tymczasem nasi uczestnicy bardzo szybko zrozumieli, że opłaca im się dzielić wszystkim, co nie jest sztywną tajemnicą. Gdy zauważyli, że po drugiej stronie stolika mają partnerów o równie ciekawych doświadczeniach, szybko weszli w fazę bezpośredniości, konkretu i szczerości. Wyszli ze strefy komfortu – by wejść w obszar ciekawości, nauki i wzajemnej pomocy.

Ten drugi filar to skutek dobrze dobranej grupy uczestników (komunikatywnych i zmotywowanych do rozwoju), ale też porannej gry integracyjnej.  Menedżerki HR przygotowały ją,  by pracownicy obu firm szybko się poznali i przełamali pierwsze lody (w kilkadziesiąt minut, a nie kilka dni). To było konieczne, by sesja nie przebiegała w zbyt formalnej atmosferze (jak na konferencjach branżowych). Formalizm nie sprzyja bowiem spontaniczności i żywiołowi, niezbędnym składnikom skutecznej burzy mózgów. Pomysły byłyby ugrzecznione – a nam zależało na odważnych.

 

Kolejna, ostatnia już część, już za tydzień.

Talent Sharing – wymiana innowacji między browarem i operatorem komórkowym cz. II
5 (100%) 1 vote