Pandemia COVID-19 spowodowała zamknięcie firm i szkół oraz kwarantannę w domach na całym świecie, wywołując gwałtowny wzrost zainteresowania pracą zdalną. W związku z tym firma Zoom, zajmująca się wideokonferencjami, szybko zyskała na znaczeniu, umożliwiając funkcjonowanie firm, studentom uczęszczanie na wykłady, kościołom dzielenie się nabożeństwami, a przyjaciołom łączenie się. Pisząc dla Forbesa, Alex Konrad przestrzega, że pierwotna misja Zoomu nie zakładała tak dużej uwagi ani tak dużej różnorodności zastosowań, więc nieuchronnie pojawiły się problemy. Konrad oferuje wgląd w usługę, od której wiele osób jest obecnie uzależnionych, aby sprostać wymaganiom związanym z dystansem społecznym i wirtualną pracą.

Streszczenie oryginału tłumaczone algorytmicznie (przepraszamy za ewentualne błędy) jako materiał na nasze szkolenia z zarządzania.

Take-Aways

  • W erze „schronienia w miejscu”, Zoom zyskał na znaczeniu dla pracy, edukacji i kontaktów społecznych.
  • Pandemia koronawirusów spowodowała gwałtowny wzrost liczby użytkowników Zoom.
  • Począwszy od Chin, Zoom zapewnia rozszerzony, bezpłatny dostęp do szkół na całym świecie.
  • Wraz ze wzrostem popularności Zoomu pojawiły się obawy dotyczące prywatności i bezpieczeństwa.
  • Zapewnienie bezpłatnego dostępu zawsze było etosem firmy Zoom, ale ostatecznie będzie ona w większym stopniu polegać na płatnych abonentach.

Podsumowanie

W erze „schronienia w miejscu”, Zoom zyskał na znaczeniu dla pracy, edukacji i kontaktów społecznych.
Eric Yuan, założyciel firmy wideokonferencyjnej Zoom, został miliarderem w kwietniu 2019 roku, kiedy akcje firmy Zoom weszły na giełdę Nasdaq. W marcu 2020 roku, kiedy pandemia koronawirusów zmusiła ludzi do pozostania w domach i fizycznego oddalenia się od siebie, zaczął pracować na najwyższych obrotach. Nagle ludzie zaczęli używać Zoomu do różnych celów i na skalę, której Yuan nie przewidział. Przedsiębiorstwa zaczęły korzystać z Zoomu, aby utrzymać swoje funkcjonowanie. Uniwersytety i szkoły średnie używały go, aby umożliwić swoim studentom oglądanie zajęć, a nauczycielom dalsze nauczanie. Zoom dał ludziom możliwość oglądania nabożeństw i spotykania się z przyjaciółmi.

Pandemia koronawirusów spowodowała gwałtowny wzrost liczby użytkowników Zoom.
Jednego dnia w marcu 2020 roku rekordowa liczba trzech milionów osób pobrała Zoom. Od momentu upublicznienia w kwietniu 2019 roku pobrało go ponad 59 milionów osób. Na dzień 1 kwietnia Zoom miał około 200 milionów użytkowników dziennie, co oznacza 20-krotny wzrost w porównaniu z 10 milionami użytkowników w 2019 roku – poprzednim najwyższym wskaźnikiem użytkowników.

„Jeszcze przed rozprzestrzenieniem się COVID-19, Zoom był na łezce, z co najmniej 81 000 płacących klientów, w tym Samsung i Walmart.” „
Wszystko to sprawiło, że finanse firmy Zoom i Yuan poszybowały w górę. W ciągu roku od pierwszej oferty publicznej wartość akcji Zoom wzrosła o 143%. A z wartością netto 5,5 miliarda dolarów Yuan stał się jednym z najbogatszych na świecie miliarderów self-made.

Począwszy od Chin, Zoom zapewnił rozszerzony, bezpłatny dostęp do szkół na całym świecie.
W miarę wzrostu popularności Zoomu, który stał się gwiazdą mediów społecznościowych na takich platformach jak Twitter, pracownicy Zoomu koncentrowali się głównie na utrzymaniu strony w ruchu i zapewnieniu jej dostępności dla wielu osób, które rozpaczliwie jej potrzebowały.

„Zoom stał się również fenomenem mediów społecznościowych niemal z dnia na dzień. Na Twitterze, TikTok i w innych miejscach, Zoom stał się wirusem – co jest nie lada wyczynem dla oprogramowania biznesowego.” „
Kiedyś Zoom pozwalał ludziom na korzystanie ze swoich darmowych usług tylko przez 40 minut, ale kiedy miasta w Chinach zostały objęte kwarantanną z powodu koronawirusa, firma zwiększyła limit czasowy. Następnie zaoferowała swoje darmowe usługi wszystkim zamkniętym szkołom K-12 w Stanach Zjednoczonych, Włoszech, Japonii i prawie 20 innych krajach. Do kwietnia 2020 roku ponad 90 000 szkół prowadziło zajęcia w Zoomie.

Wraz ze wzrostem popularności Zoomu pojawiły się obawy dotyczące prywatności i bezpieczeństwa.
Wśród swojej nagłej, stratosferycznej popularności, Zoom doświadczył „bólów rozwojowych”. Hakerzy, którzy „zanurzają się” w spotkaniach, aby wtłoczyć się w ich przebieg, stali się na tyle problematyczni, że prokurator generalny Nowego Jorku zapytał firmę Zoom o jej praktyki bezpieczeństwa.

Yuan i Zoom przeprosili we wpisie na blogu, zobowiązując się do wstrzymania prac nad nowymi funkcjami spotkań, organizowania cotygodniowych publicznych „town hallów” skoncentrowanych na bezpieczeństwie oraz poświęcenia uwagi inżynierów prywatności i bezpieczeństwu w ciągu najbliższych trzech miesięcy.
Niektóre raporty mówią, że Zoom podzielił się informacjami z Facebookiem i wskazuje na liczne słabości w jego zabezpieczeniach. Miarą obaw o bezpieczeństwo Zoomu jest fakt, że NASA nie pozwala pracownikom na korzystanie z niego, nawet wewnętrznie.

Zapewnienie bezpłatnego dostępu zawsze było etosem Zoomu, ale ostatecznie będzie on w większym stopniu opierał się na płatnych abonentach.
Pandemia koronawirusów spowodowała okoliczności i konsekwencje, które umożliwiły Zoomowi osiągnięcie zasadniczego i ogromnego sukcesu. Zoom nie jest jedyną firmą oferującą usługi wideokonferencyjne, ale wcześnie podjął działania, gdy COVID-19 po raz pierwszy dotknął firmy w Chinach. Gotowość dobrze służyła Zoomowi. Jeszcze przed wejściem na giełdę w 2019 roku, Zoom przeszkolił swoich pracowników w zakresie radzenia sobie z katastrofami naturalnymi.

„Dzięki zespołom inżynierów na całym świecie, w tym w Chinach i Malezji, Zoom posiada techniczne umiejętności, aby móc zdalnie monitorować swoje systemy przez całą dobę”.
Wiele z najpilniejszych problemów Zoomu wynika z jego pierwotnego przeznaczenia – biznesu. Yuan przyznaje, że pod wieloma względami Zoom zbyt szybko poszedł do przodu. Teraz wprowadza zmiany, aby rozwiać wątpliwości użytkowników. W przyszłości, na przykład, spotkania będą prawdopodobnie wymagały ochrony hasłem. W dłuższej perspektywie, zdaniem Yuana, Zoom będzie prawdopodobnie bardziej koncentrował się na swojej pierwotnej idei, jaką była współpraca z przedsiębiorstwami.

O autorze

Alex Konrad, zastępca redaktora naczelnego Forbes, zajmuje się venture capital, cloud i oprogramowaniem dla przedsiębiorstw z Nowego Jorku.

Rate this post