Kreatywności  z definicji nie można pobudzać wykładem czy tradycyjnym  treningiem. Uczestnicy szkolenia muszą sami działać, prowadzący ma im jedynie dawać zadania, być moderatorem i osobą wyjaśniającą szkolonym ich własne zachowania.

Kreatywność to zdolność nieschematycznego myślenia, tworzenia zupełnie nowych rozwiązań.  Jeśli chcemy, aby pracownik zaczął myśleć nietypowo, także szkolenie musi być inne niż wszystkie. Najlepiej nadają się do tego wszelkie ćwiczenia i zadania wykorzystujące naukę poprzez działanie (learning by doing).

Kreatywny schemat

Istnieje wiele elementarnych ćwiczeń  pobudzających nieschematyczne myślenie.  Te, które tu przedstawię, powinny jednak służyć raczej jako przykład, jak każdy trener może stworzyć własne zadania – wtedy ma pewność, że nie proponuje komuś zagadki, którą zadał wcześniej ktoś inny.

Często na początku treningu przedstawiam uczestnikom rysunek kwadratu przedzielonego trzema poziomymi i pionowymi liniami, tak że powstaje 16 małych kwadratów. Proszę wtedy o policzenie wszystkich kwadratów znajdujących się na rysunku.  Zwykle połowa osób poprzestaje na 16. Reszta dochodzi do 25-30, prawidłowa odpowiedź (32) pada rzadko. Zresztą nie chodzi tu o nią i prowadzący nie powinien pokazywać delegatom, „jak głupi są”. Nawet jeśli padnie odpowiedź większa niż 32, nie warto korygować nikogo, chyba, że prezentowaną liczbę wziął z księżyca.  Nie uczymy matematyki.

Chodzi raczej o zwrócenie  uczestnikom uwagi, by pamiętali, że kiedy szukają rozwiązania jakiegoś problemu, nie powinni poprzestawali na pierwszej, najbardziej oczywistej odpowiedzi (16), ale szukali dalej, dochodząc nieraz wręcz do dziury w całym.  Podobnie jak głowią się nad kolejnymi kwadratami, mogą na co dzień myśleć o nietypowych  rozwiązaniach technicznych, prawnych czy finansowych. Ich waga i złożoność jest nieporównanie większa, ale proces myślowy jest zbliżony do tego, jaki konieczny jest do wykonania ćwiczenia – najważniejsze, by nie poprzestawać na oczywistościach.

Warto przeprowadzić 2-3 tego typu zadania własnego pomysłu i po każdym przeprowadzić dyskusję zachowań uczestników. Najlepiej poprosić ich o wymienienie i zanotowanie czynników pobudzających lub ograniczających kreatywność i otwartość umysłu na nietypowe rozwiązania.

Tą część sesji można zakończyć  znanym kwadratem składającym się z dziewięciu kropek.

Rysujemy 9 punktów (trzy na trzy, patrz rysunek z rozwiązaniem) i prosimy uczestników o połączenie ich na papierze bez odrywania ręki czterema linami. Niewielu udaje się to za pierwszym podejściem. Jeśli nie radzą sobie zbyt dobrze, trzeba im pomóc tłumacząc, że nikt nie kazał ograniczać się z rysunkiem do obszaru kwadratu, że linie mogą wychodzić na zewnątrz.

W tym momencie można zakończyć pierwszą część sesji, pokazując delegatom, że można wpaść także w schemat kreatywności.   Wystarczy kazać im poprowadzić między tymi kropkami cztery równoległe linie. Wszyscy, nauczeni poprzednimi doświadczeniami, będą sądzić, że chodzi o nietypowe rozwiązania. Zaczną się głowić, jak połączyć te kropki  czterema równoległymi liniami bez odrywania ręki.

Tymczasem rozwiązanie jest oczywiste. Zadanie brzmiało przecież jednoznacznie: przeprowadzić cztery równoległe linie MIĘDZY kropkami.

Takie ćwiczenie powinno uświadomić uczestnikom dwie  rzeczy. Po pierwsze zawsze powinni dokładnie zrozumieć istotę problemu, bo wrażenie niewykonalności może być tylko pozorem. Po drugie nastawianie się na rozwiązania nietypowe jest tak samo schematycznym myśleniem jak nastawianie się na rozwiązania typowe.  Kreatywność przecież bardziej polega na skutecznym kreowaniu niż na „myśleniu inaczej”.

 

 

Kolejna część artykułu – za tydzień na naszym blogu

 

Kreatywność cz. I
Oceń stronę