Studia przypadków to świetna metoda szkoleniowa. Mocno angażuje uczestników, zmusza ich do samodzielnego myślenia, a rozwiązywany problem może być maksymalnie zbliżony do rzeczywistego. Jak opracować dobre studium?

Studium przypadku (case study) nadaje się świetnie do rozwijania umiejętności analitycznego i krytycznego myślenia. Wykorzystywany jest też do kształtowania zdolności podejmowania decyzji, wydawania opinii i komunikowania argumentów. Można go też użyć, gdy chcemy uzmysłowić uczestnikom związek między przekazaną im teorią a codzienną praktyką ich pracy.

Wyznacz cele

Przygotowując studium przypadku, musimy dokładnie sprecyzować, jakie cele ma przynieść jego rozwiązywanie. Chodzi o to, by spojrzeć na prace z case’m niejako od tyłu: najpierw wyobrazimy sobie końcowy efekt rozwiązywania case’a. Następnie musimy się zastanowić, jakimi drogami uczestnicy szkolenia będą w stanie dojść do takiego efektu. Inaczej mówiąc, chodzi o wyobrażenie sobie możliwych sposobów analizy studium, toków myślenia i wnioskowania, które zaprezentują szkolone osoby. Wreszcie, trzeba sobie odpowiedzieć na pytanie: co musi się zawierać w opisie case’a, by spowodować taki tok myślenia. Dzięki temu będziemy wiedzieli, jakie dane zawrzeć w studium.

PRZYKŁAD: Pisząc studium dotyczące sytuacji kryzysowych, uznałem, że ma ono uczestnikom szkolenia uświadomić, w jaki sposób można prowadzić działania prewencyjne zapobiegające kryzysom. Uznałem, że najlepiej uzmysłowią to sobie, jeśli  przeczytają o przypadku firmy, która brakiem tych działań doprowadziła do kryzysu. Następnie będą musieli zaproponować, co zrobiliby na miejscu zarządu firmy. Wreszcie nastąpi dyskusja nad konsekwencjami  zaproponowanych działań. Kiedy już znałem tok pracy delegatów, zdecydowałem, jakie informacje o kryzysie przedstawię w opisie i jakie zadam pytania.

Zbierz dane

Dane do case’a można zbierać na trzy sposoby: przeprowadzając osobne badanie, analizując już dostępne raporty i opracowania, albo opierać się wyłącznie na własnym doświadczeniu i intuicji.

Pierwszy sposób jest wykorzystywany rzadko ze względu na koszty. Jednak wielkie firmy szkoleniowe stosują go czasem, licząc, że przyniesie aktualne i bardzo rzeczywiste informacje.  Np. AchieveGlobal, przygotowując szkolenia dotyczące sprzedaży, przeprowadził 700 rozmów handlowych. Trenerzy firmy twierdzą, że dzięki temu mogli stworzyć bardzo praktyczny materiał szkoleniowy.

Jednak możliwe jest także zbudowanie case’a w oparciu o firmowe raporty, roczniki statystyczne czy materiał prasowe. Sporo danych można też znaleźć w internecie.

Ostatnia metoda jest spotykana najczęściej – trener wymyśla dane do case’a bazując na własnym doświadczeniu. Jeśli ma go wystarczająco dużo, taki case ma szanse powodzenia.

Trenerzy, przystępując do pisania studium przypadku, popełniają często błąd polegający na przesyceniu go danymi. Napracowawszy się nad zbieraniem informacji, chcą je potem wszystkie zawrzeć w opisie. Tymczasem zebrane informacji powinny być selekcjonowane z punktu widzenia przydatności dla danego ćwiczenia. Nadmiar niepotrzebnych informacji może często nadmiernie skomplikować problem. Może też się zdarzyć, że delegaci, zainteresowani jakimś ubocznym wątkiem, zaprezentują tok myślenia zupełnie inny niż ten, jakiego oczekiwał trener.

Nadmiar informacji może też zbytnio ułatwić rozwiązywanie problemu. Jeśli podaliśmy delegatom wszystkie prawdziwe i potrzebne informacji, to może już nie być miejsca na dociekanie do brakującej wiedzy. Taki case jest dość demotywujący dla uczestników szkolenia. Czują się oni bowiem niedoceniani.

Zadbaj o stylistykę

Przystępując do pisania case’a musimy się zastanowić nas sposobem jego narracji. Wiele osób przygotowuje studia przypadków, zbierając po prostu wszystkie dane w jeden dokument.  Tymczasem takie podejście nie wzbudza zainteresowania odbiorcy, a – co gorsze – nie pokazuje chronologii zdarzeń. Studium przypadku musi wzbudzać zainteresowanie, chęć rozwiązania zagadki i nić powątpienia – by pobudzić myślenie czytelnika. Dlatego niektórzy twierdzą, że case’a należy pisać jak powieść kryminalną: z wewnętrzną logiką zdarzeń, z interesującymi pytaniami pozostawionymi bez odpowiedzi i z żywym, dynamicznym stylem.

PRZYKŁAD: Znajomy trener twierdzi, że ma problemy z pisaniem studiów przypadków. Uważa, że jego styl pisarski jest nudny i niedynamiczny. Dlatego, zanim zabierze się za pisanie ostatecznego tekstu, przez kilkadziesiąt minut wczytuje się w swoją ulubioną powieść. Mówi, że dzięki temu „nasiąka” dobrą stylistyką, którą potem łatwiej jest mu skopiować w jego studium.

Jeśli case zawiera więcej niż jeden wątek, to należy prezentować je w oddzielnych akapitach, przypominając na koniec, co jest najważniejsze i jaki problem uczestnicy mają rozwiązać.  W takim przypadku dobrze jest też zaznaczyć porządek chronologiczny poszczególnych wątków.

Przygotowując materiał do studium przypadku, pamiętajmy, by całość była jak najbardziej zbliżona do rzeczywistości. Czytelnik powinien być przekonany, że analogiczna sytuacja może zdarzyć się w jego pracy. Dlatego uwagę o podobieństwie do powieści kryminalnej należy rozpatrywać w kategoriach logiki i struktury tekstu, a nie fantastycznych pomysłów autora.

Kolejna część artykułu – za tydzień na naszym blogu

Przygotowywanie studium przypadku cz. I
Oceń stronę